SHAMANKA Blog Bez kategorii Woda różana Make Me BIO, czy Hyrdolat różany MOHANI!?

Woda różana Make Me BIO, czy Hyrdolat różany MOHANI!?

Dziś napiszę o moim “małym” porównaniu kosmetyków w codziennej pielęgnacji!

Jest to kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji, od dwóch różnych producentów.

Słyszałam o nich zawsze same dobre opinie, z Make Me BIO jestem od dwóch lat (!) A z MOHANI zaczęłam swoją przygodę dopiero jak sprowadziłam go do sklepu! ( faktem jest to, ze dużo kosmetyków w sklepie, jest właśnie z polecenia, bo nie byłabym ich sama przetestować! Dziękuję Wam moje kochane klientki ❤)

 

 

 

WODA RÓŻANA – MAKE ME BIO     vs      HYRDOLAT RÓŻANY – MOHANI

By się wydawało “przecież to to samo”, ale w rzeczywistości (mojej rzeczywistości) jednak jest trochę inaczej!

Opiszę Wam moje reakcje na te dwa produkty “wzrokowe” i “czuciowe”!

Od producenta Make Me BIO:

✅  Woda różana to idealne rozwiązanie wielu problemów kosmetycznych. W starożytności dodawano kilka jej kropel do kąpieli, aby pieściła ciało i zmysły. Doskonale zastąpi tonik, dając ukojenie suchej i zmęczonej skórze.

Hydrolat z róży damasceńskiej – działa tonizująco i odżywczo. Regeneruje zmęczoną i dojrzałą cerę, przywracając jej naturalny blask. Głęboko oczyszcza, zmniejszając zmiany trądzikowe, a także rozjaśnia cerę. Uelastycznia naskórek, widocznie wygładza, a także doskonale nawilża. Po naniesieniu na włosy, sprawia że stają się one bardziej elastyczne, zregenerowane i odżywione. Działa kojąco na zmysły, dzięki pięknemu, utrzymującemu się przez długi czas, różanemu zapachowi. Może być także nakładany na włosy, dzięki czemu będą one sprężyste, pełne blasku i miękkie w dotyku.
Przeznaczona dla: Wszystkie rodzaje skóry
Efekty: Skóra odżywiona, wygładzona i oczyszczona.

Sposób użycia: Po umyciu twarzy, skórę zwilżyć hydrolatem. Stosować rano i wieczorem lub częściej w zależności od potrzeb. Wygodny atomizer pozwala na równomierne nałożenie produktu.
Skład: Rosa Damascena (Róża Damasceńska) Water

Moje wrażenia “wzrokowe”:

Woda różana Make Me BIO znajduje się w cudnej, poręcznej pompce z rozpylaczem, spełnia moje wszystkie wymogi, które określają je jako idealne:
– ma pompkę, co przy tonikach/hydrolatach jest dla mnie ważne, ponieważ to moja ulubiona forma ich aplikacji, bardzo podoba mi się jej kąt i moc rozpylenia, idealnie i równomiernie się roznosi nie mocząc zbytnio włosów oraz nie marnuje rozpylając ją w powietrze czego MOHANI  może pozazdrościć
– można je ponownie wykorzystywać po skończeniu produktu oryginalnego, bo atomizer jest odkręcany (bardzo cenię w opakowaniach z pompką możliwość ich wielorazowego użytku)
– etykieta, pomimo iż bardzo trwała i niezniszczalna w trakcie używania produktu, bez problemu dała się usunąć z opakowania bez pozostawiania kleju (może wydawać się Wam to dziwne, ale przy opakowaniach, które planuję używać po zakończeniu produktu oryginalnego, kwestia łatwego zdjęcia etykiety jest istotna, bo podczas zmywania kleju często zdarza mi się porysować buteleczkę, przez co traci ona na uroku….)

– ma idealną pojemność 100 ml, czyli wystarczająco dużą do użytku domowego, ale też na tyle małą, by zabrać

w podróż bez przeciążania kosmetyczki.

Moje wrażenia związane opakowaniem:

Tak jak pisałam wyżej, rozpyla się delikatnie i równomiernie, szybko się wchłania, a skóra po niej jest odżywiona, delikatna, ukojona, pory są zwężone, skóra bez żadnych zaczerwień i swędzących krost czy plam, wręcz bije od niej blask!

 

Doznania węchowe i nie tylko ..

Ja się w niej zakochałam od pierwszego użycia! Zapach nie mdli, jest bardzo przyjemny, oczywiście różany – nie wszystkim to pasuje ( szczerze mówiąc – to chwilkę musiałam się przyzwyczaić do tego zapachu, ale po drugim stosowaniu już było ok, jest niesamowicie odświeżający!

Wodę stosuję zamiast tonika do wyrównania PH, przed nałożeniem serum czy kremu, przed nałożeniem maseczek, spryskuję nią również glinkę na twarzy aby nie wyschła, starcza mi na około 2 miesiące codziennego użytkowania – czasem mniej… <3

Od czasu do czasu zdarza mi się stosować ją na włosy, przed ich olejowaniem, aby je troszkę nawilżyć! <3

U mnie w sklepie znajdziecie go tutaj:

Make Me BIO – Woda różana, bez siarczanów, sztucznych zapachów i konserwantów! 🌹100 ml

 

 

 

Hydrolat Różany MOHANI idzie na tapetę! 😁

Od producenta MOHANI:

✅  Hydrolat z róży damasceńskiej to doskonały produkt do pielęgnacji cery suchej, dojrzałej i zaczerwienionej. Działa odświeżająco, łagodząco, a dodatkowo wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i ujednolica koloryt skóry. Wykazuje działanie nawilżające, kojące i odmładzające. Znakomicie sprawdza się w roli toniku lub bazy do przygotowania maseczek proszkowych lub glinkowych. Produkt znajduje się w praktycznej buteleczce wyposażonej w atomizer, który pozwala na bezproblemową, szybką i higieniczną aplikację.

Dla kogo?

  • dla osób z cerą suchą, dojrzałą,
  • dla osób z problemamy naczynkowymi i zaczerwienieniami,
  • dla osób z cerą pozbawioną blasku, wymagającą nawilżenia,
  • dla osób z cerą tłustą, nadmiernie wydzielającą sebum,
  • dla osób, które samodzielnie przygotowują maseczki z proszku.

Korzyści ze stosowania hydrolatu oczarowego:

  • oczyszcza skórę, dzięki czemu zapobiega powstawaniu niedoskonałości,
  • nawilża, przywraca skórze komfort i przynosi ukojenie
  • działa wzmacniająco na ścianki naczyń krwionośnych,
  • przyjemnie odświeża i tonizuje,
  • ujednolica koloryt cery, zmniejsza widoczność zaczerwienień
  • wykazuje działanie odmładzające i przeciwzmarszczkowe,
  • wspomaga ukrwienie skóry,
  • redukuje uczucie ściągnięcia i wysuszenia,

  • przy cerze tłustej reguluje procesy wydzielania sebum.

Objętość netto: 100 ml
Kraj pochodzenia: Bułgaria

Skład : Rosa Damascena Destylat 100%

ZASTOSOWANIE:

Jako tonik: rozpylić bezpośrednio na skórę po umyciu twarzy, a przed nałożeniem kremu. W przypadku kiedy czysty hydrolat jest zbyt mocny dla skóry, poleca się rozcieńczyć go z wodą destylowaną.

Jako baza do domowych maseczek (np. z glinką): połączyć niewielką ilość hydrolatu z proszkiem maseczki i dokładnie wymieszać.✅

 

Doznania wzrokowe:

No cóż, wzrokowe doznania zostały zaspokojone przepiękna grafika pudełka piękne wprowadzenie, przy otwarciu wieczka, ale zarazem zmarnowanie, miejsca, bo pudełko mogło by być o jakiś centymetr mniejsze, a dla mnie osobiście wystarczyła by sama butelka bez zbędnego pudełka, ponieważ na butelce bez problemu możemy zawrzeć wszystkie informacje, które są potrzebne klientowi 😊.

Buteleczka jest bardziej okrągła, też plastikowa (jak produktu, o którym pisałam wyżej), jest

równie poręczna, z atomizerem – moim zdaniem atomizer zbyt moczy twarz, powinna to być mgiełka, ale nie do końca tak jest, ( to jest moje wrażenie) pompka rozpyla hydrolat w zbyt otwartym kącie, który ląduje na kafelkach, lub czymkolwiek, co jest obok, czy też na włosach, czego bardzo nie lubię ..

 

Jeżeli chodzi o wrażenia innych zmysłów, to tu już od pierwszego naciśnięcia pompki mój zmysł węchu dostał niezłe “manto” … taaaak, czuć różę, ale nie słodką orzeźwiającą, świeżą, ale mdłą, gorzką, baaarrrdzo intensywną, dla mnie ten zapach hydrolatu różanego to zapach nie do przeskoczenia.

Stwierdziłam, jednak, że może się przyzwyczaję ( tak jak to było przy Make Me BIO, ale i tak od tygodnia zauważyłam, jak unikam kontaktu z tym hydrolatem, co rano się “fuknę” to wieczorem szukam jakiegoś toniku, który nam się “zdemedżował 🤣” i używam go.

Sam zapach już mnie odpycha, a działanie, no niestety, czerwone plamy i krostki, nie widzę aby pory się domykały, czuję, że moja skóra się spina, nie lubię tego, ponieważ, zamiast cieszyć się po spryskaniu twarzy, świeżością i innymi superlatywami, jakie opisuje producent, to szukam kremu tłustszego niż zwykle, żeby to zamaskować, lub po prostu używam toniku.

Miałam baaardzo pozytywne nastawienie do tego Hydrolatu .. niestety mi nie do końca pokazał swoje zalety, mam zbyt delikatną i suchą cerę, potrzebuję prostych i delikatnych produktów. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zużyć go do glinek lub spryskiwania ich ( lub do włosów!!😁😎😍)

U mnie w sklepie znajdziecie go tutaj:

MOHANI – Aqua Botanica – Czysty Hydrolat różany! 100ml

Na pewno się zastanawiacie teraz, ale przecież jedno to woda różana, a drugie to hydrolat różany to może być coś totalnie innego! Hmm czy to tak bardzo się od siebie różni?

Popatrzcie na składy, nie powinnam w ogóle odczuć różnicy, przeczytajcie poniżej czym różni się hydrolat różany od wody różanej?

Hydrolat różany. To destylaty z płatków róży, które zawierają minimalną ilość dodatków, takich jak np. konserwant, by zapewnić im trwałość. Przeważnie mają niskie, w stronę kwasowego pH, o którym ogrom osób zapomina, przeciera cerę takim hydrolatem, który powoduje lekkie lub całkiem spore zaczerwienienie.
Zaczerwienienie spowodowane niskim pH od razu zostaje okrzyknięte uczuleniem.
Warto wymieszać swój hydrolat z wodą demineralizowaną 1:1 i podjąć kolejną próbę, ponieważ najczęściej to pH, a nie ta biedna róża powoduje problemy.
Wody różane.Są to nieco słabszej mocy hydrolaty bez dodatków, bez konserwantów .
Mają pH tylko lekko kwasowe, więc sprawdzą się w charakterze toniku, ale plamek na buzi, jak hydrolat raczej nam nie zafundują.
U mnie te wiadomości rozjaśniły całą zaistniałą sytuację, kiedy zmieniłam Make Me BIO na MOHANI .
Dlaczego zostaje przy wodzie z Make Me BIO!?
Chyba nie muszę tłumaczyć!
Czy Wy macie może jakieś inne doświadczenia z tymi kosmetykami!?
Pamiętajcie to jest tylko i wyłącznie moja indywidualna opinia, jak najbardziej możecie sprawdzić, czy jeden z nich będzie Wam pasować i natychmiast napisać mi o efektach!
Buziaki!
Magdalena

You may be also like