SHAMANKA Bez kategorii Wcierki Banfi - czy warto?

Wcierki Banfi – czy warto?

Banfi! NASZA KOCHANA?

Producent Banfi, Herbaria z Węgier ma cztery rodzaje wcierek na porost włosów:

– Klasyczna

– Lady ( różni się zapachem – jest mniej intensywny, ale ma to samo działanie)

– Łopianowa

– Pokrzywowa ( specjalnie dla osób, które mają problem z przetłuszczaniem się włosów)

Oraz kosmetyki do pomocy : balsam i szampon.

Tu znajdziesz wszystkie w sklepie: https://shamanka.nl/?s=Banfi

INFORMACJE OD PRODUCENTA:

Banfi Hajszesz to węgierska wcierka do skóry głowy o oryginalnej, niespotykanej recepturze! Zioła wykorzystane w jej składzie są pełne naturalnych związków siarki, pobudzających wzrost włosa. Sprawiają, że fryzura szybko nabiera okazałej długości!

Codzienny masaż skóry głowy z udziałem Banfi wystarczy, by skrócić czas do uzyskania wymarzonej długości włosów – ekspresowo!

Chrzan pospolity – bogaty w glukozynolany (związki siarki), które pobudzają krążenie w skórze głowy, a także w antyoksydanty oraz substancje bakteriobójcze i grzybobójcze, nie dopuszczające do rozwoju infekcji skórnych.
Gorczyca biała – możesz znać ją z pobudzającego wzrost włosa oleju musztardowego. Również bogata jest w rozgrzewające związki siarki, dzięki którym cebulki włosa są lepiej dotlenione i odżywione. Twoje włosy stają się mocniejsze z każdym masażem!
Owoc jałowca – bogaty w przeciwutleniacze, flawonoidy i kwasy tłuszczowe, odżywia skórę głowy i pobudza krążenie, nie pozostawiając na skórze miejsca dla organizmów chorobotwóczych.
Ekstrakt z majeranku – bogaty w przeciwutleniacze i cenne olejki eteryczne majeranek działa przeciwzapalnie, przeciwłupieżowo, kompleksowo dbając o skórę głowy i mocne cebulki.

Banfi to pełen ziołowych ekstraktów płyn o pikantnym, lekko chrzanowym zapachu i naturalnym kolorze. W skład wcierki wchodzi tłoczony pod ciśnieniem, a następnie filtrowany alkoholowy ekstrakt z chrzanu, gorczycy, jałowca i oregano. Wcierka pobudza krążenie w skórze głowy, dzięki czemu pobudza i przyspiesza porost włosów.

Sposób użycia: ok. 5 ml płynu rozprowadź proporcjonalnie na skórze głowy (nie wcieraj odżywki w długość włosów – to niepotrzebne!), wykonując kilkuminotowy, delikatny masaż opuszkami palców. Możesz poczuć mrowienie – to znaczy, że rozgrzewające związki roślinne zaczynają działać! Możesz stosować BANFI przed myciem włosów lub po nim – znajdź swój ulubiony sposób!

Skład: Alcohol, Aqua, Cochlearia Armoracia Root Extract, Brassica Alba Seed Extact, Juniperus Communis Fruit Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Origanum Majorana Leaf Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Benzyl Benzoate, Limonene, Geraniol, Benzyl Salicilate, Hydroxycitronellal.

A teraz napiszę moją opinię …

Kupiłam ją przez polecenie parunastu klientek ( szczerze, nie wiedziałam o ich istnieniu do półtora roku temu 😮 ) Czytałam o niej wiele pozytywnych opinii, wzrost dochodził do 3 cm na miesiąc ( łaaaał – ale jakoś byłam sceptyczna) , przy regularnym stosowaniu! No właśnie… a ja byłam zalatana, zabiegana, małe dzidzi w domku – nie miałam czasu spróbować, aż stwierdziłam, że zorganizuję na stronie wspólne wcieranie w październiku zeszłego roku – pomyślałam, że kto jak nie Wy mnie zmobilizujecie <3 , a ja Was.

To popchnęło mnie do sumiennego wcierania nie tylko Banfi, ale i innych świetnych specyfików między innymi na porost włosów i wzmocnienie cebulek ( Brahmi od Sattva i olejek na wzmocnienie cebulek również od Sattva).

Zaczełam od Banfi Hajshesh czyli wcierki klasycznej, wcierałam ją za każdym razem jak myłam włosy, czyli około co 3 dni, czasem ją zostawiałam na noc, czasem zmywałam po 1-2h.

Oczywiście aplikowałam ją, nie z oryginalnego opakowania, ale przelewałam do mniejszego pojemniczka z rozpylaczem, aby było wygodniej oraz żebym nie ominęła żadnego odcinka skóry głowy. Oczywiście nie zapominałam o masażu skóry głowy, aby pobudzić skórę do absorpcji i pobudzić ją do działania, masaż wykonywałam masażerem dostępnym w sklepie (https://shamanka.nl/produkt/shamanka-reczny-masazer-do-skory-glowy-19cm/ ) delikatnymi ruchami, nie plącząc włosów, skupiając się na delikatnym docisku i przechodziłam partiami po całym skalpie, trwało to od 3-15 minut, w zależności ile miałam czasu. Baaardzo przyjemna część wcierania, ten masażyk mmm.. .

Zapach dosyć intensywny, ziołowy, ale szło się przyzwyczaić ( tak myślałam) :).

Efekt po pierwszym miesiącu mnie zwalił z nóg … nie sądziłam, że moje cebulki są w stanie „wydać na świat” aż 3 cm, i że to co piszą to może faktycznie być prawdą! Byłam (jestem, bo dalej wcieram, ale już Banfi Lady, bo jednak moje nozdrza powiedziały DOŚĆ ziołowemu zapachowi wcierki klasycznej :o) pod mega wrażeniem, moja głowa dziękowała mi niesamowicie, brakiem swędzenia, baby hair – kami, które już nie były pod koniec takie baby :D, stan włosów niesamowicie mi się poprawił, kondycja skóry głowy się bardzo poprawiła – zaczęła “oddychać”, myślę, że tu dużą role również miało używanie Brahmi! (https://shamanka.nl/produkt/sattva-ayurveda-proszek-z-lisci-brahmi-wzmacnia-cebulki-stymuluje-wzrost-niewluje-przetluszczanie-sie-wlosow-100g/)

W trakcie trwania „wyzwania wcierania” w drugim miesiącu używałam Tonik Medikomed (https://shamanka.nl/produkt/medikomed-tonik-aktywator-naturalna-wcierka-do-skory-glowy-wzmocnienie-i-wzrost-250ml/) i w tamtym miesiącu włosy wydłużyły się o 2 cm – czyli mniej niż przy używaniu Banfi ( ale od razu zaznaczę, że tonik Medikomed nie ma w składzie alkoholu, czyli po prostu ma prawo działać delikatniej ( może moje włosy były w złym humorze? Możliwe, że robiłam to mniej regularnie, ponieważ to był Grudzień … a w Grudniu mieliśmy mnóstwo pracy, roczek,Święta wiadomo jak jest .. mogą być tego różne przyczyny. Ale absolutnie nie twierdzę, że jest gorszy!)

W trzecim miesiącu wcierania mieszałam produkty, ponieważ zostało mi Banfi, Brahmi, Lady, olejek Sattva oraz dostałam świetny olejek z czarnuszki ( śmierdziuszki). W tym miesiącu kiedy mieszałam te wszystkie kosmetyki, włosy ponownie urosły 3 cm! Nie ma reguły, wiem, że wszystkie te kosmetyki, które używałam świetnie się nadają do wzmocnienie cebulek, porost włosów i ogólną kondycje.

Także gdyby nie to wyzwanie, możliwe, że dopiero teraz spróbowałabym Banfi. Ale nie ma co gdybać, jest ze mną cały czas, ale używam ją mniej regularnie, i np jak nie wzięłam jej na urlop w styczniu, już po tygodniu widziałam dużą zmianę, w kondycji i wypadaniu włosów!

Pamiętajcie, nie wszystko działa na wszystkich tak samo, alkoholowe wcierki mogą podrażniać skórę głowy, ale nie muszą. Występują różne rodzaje chorób, przy których trzeba omijać mocniejsze alkohole w składach czyli w takich przypadkach Banfi odpada.

Każdy kosmetyk trzeba spróbować na sobie w różny sposób, może mniej nakładać, może więcej, może rzadziej, może częściej… , a może w ogóle nie będzie dla Ciebie 🙂 .

Poniżej wrzucam opinie klientów mojego sklepu, którzy zechcieli napisać opinię na temat produktu Banfi Hajshesh:

Klient Rafał<3

„Zacznijmy od tego że jestem facetem i zmagam się łysieniem androgenowym, obecnie daje sobie NW2.5 – NW3 w skali Norwooda. Finasterydu nigdy nie chciałem brać – są rzeczy ważne i ważniejsze, przez rok czasu testowałem minoxidil 5% – na mnie on nie działa, albo działa baardzo słabo, pomijam że po pierwszych tygodniach straciłem dużo włosów, które już nigdy nie odrosły, dermatolog ciągle zapisywał mi ten loxon 5% ale po około 10 miesiącach sam stwierdził, że to nie ma sensu. Zamiast tego polecił jakies swoje zabiegi typu mezoterapia czy coś tego typu. Nie zdecydowałem się na nie. Ale jednocześnie coś chciałem robić z tym łysieniem, testowałem wiele różnych wcierek, czytałem wpisy na babskich blogach, które wcierki polecają XD. zaliczyłem między innymi Jantar, Alpecin, Seboradin Men lotion, Piloxidil i parę innych. Każdej wcierce dawałem minimum 3 butelki albo około 2 miesiące na sprawdzenie czy coś ona daje. I nic spektakularnego nie dawały.

Aż do czasu tego Banfi Hajszesz. Stosuję ją już równo 2 miesiące tylko że jak każdą wcierkę tę też stosuję 2 razy dziennie(zazwyczaj) rano i wieczorem, najlepiej po umyciu włosów,starannie wcieram dużą ilość. Do zapachu już się chyba przyzwyczaiłem dla mnie nie jest taki najgorszy. Jestem bardzo zadowolony, włosy mi się baaardzo zagęściły, pociemniały, różnice widzę gołym okiem szczególnie po wizycie u fryzjera przy krótkiej fryzurze. Jestem w szoku bo wyskoczyło mi sporo nowych baby hair poza linią zakoli, są nowe na 100% to nie jest placebo. Będę stosował dłużej ciągle 2 razy dziennie i zobaczę do czego to doprowadzi:) „

Klientka Sylwia <3

„Życie z łojotokowym zapaleniem skóry nie jest łatwe. Testowanie kosmetyków które mają styczność ze skórą głowy to jak loteria w lotto. Do wcierki Banfi podchodziłam kilka razy z większymi i mniejszymi odstępami czasu. Niestety za każdym razem powodowała mi nawrót ŁZS. Wiem, że jest to jedna z najlepszych wcierek i z bólem serca żałuje że nie moge jej stosować.”

Klientka Magda <3

„Stosuje ten produkt od paru dni i ciężko jest mi wyrazić opinię,ale przyznam że włosy mniej wypadają i czuję lekkie mrowienie skóry głowy.Także mam nadzieję na lepszą kondycje moich włosów,dodam że cierpię na łysienie androgenowe.”

Klientka Anna <3

„Po trzech latach bezskutecznej walki o porost włosów dzięki tej wcierce w końcu widać efekty. Polecam ten produkt ,bo działa”

Klientka Patrycja <3

„Wiele osób poleca produkt, po kilku użyciach i ja mogę przyznać iż widzę poprawę w stanie moich włosów, fajnie podnosi włosy, mam nadzieję że efekt porostu włosów.
Muszę jednak przyznać, iż niestety zapach jest dość specyficzny.

Bardzo intensywny zapach .Bardzo piecze skóra po wcieraniu . Nie polecam. „

Klientka Roksana <3

„Na początku jej stosowania byłam tak zachęcona opiniami na jej temat, że wcierałam ją codziennie.. Wysyp babyhairów był ogromny, ale miałam podrażnioną skórę głowy. Dałyśmy sobie przerwę na ok. 2 tyg, teraz wcieram ją raz na tydzień i jestem bardzo zadowolona. Nowe babyhairy regularnie dochodzą, objętość włosów się zwiększyła. „

Klientka Magdalena <3

„super,juz po tygodniu nastapil wysyp babyhair, nie stosuje jej jakoś specjalnie często , mogliby dopracować sposób aplikacji bo nabieranie do strzykawki bywa trudne a prosto z butelki na ręce czy skore głowy tym bardziej,nie moge jej stosowac kiedy jest gorąco gdyż cierpi na tym kark .ale poza tymi goracymi dniami jest ok”

Dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się napisać mi swoją opinię, wiele to dla mnie znaczy, i pewnie dla tych, którzy to teraz czytają, ponieważ mają więcej opinii niż tylko moją <3

You may be also like