SHAMANKA Bez kategorii Milena o dwóch produktach do tonizowania twarzy - MOHANI hydrolat z drzewa herbacianego vs Woda lawendowa Make Me BIO

Milena o dwóch produktach do tonizowania twarzy – MOHANI hydrolat z drzewa herbacianego vs Woda lawendowa Make Me BIO

Dziś będzie coś o skórze problemowej ze skłonnością do wyprysków!

Była ambasadorka Shamanki na Instagramie napisała dla Was recenzję dwóch produktów! with our post

Ja wypowiem się na temat jednego z nich na końcu wpisu w dwóch zdaniach, ponieważ nie mam nic więcej o nim do napisania 🙂 – myślę, że Milena wyczerpała temat <3

“Hej!

Dzisiaj przedstawię wam moją opinię na temat dwóch produktów do tonizowania twarzy. Pierwszym z nich jest hydrolat z drzewa herbacianego firmy Mohani, a drugi to woda lawendowa firmy Make Me Bio.

HYDROLAT Z DRZEWA HERBACIANEGO FIRMY MOHANI

OD PRODUCENTA:

Mohani Hydrolat z drzewa herbacianego to produkt przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i problematycznej ze skłonnością do niedoskonałości. Oczyszcza, odświeża, do tego działa antybakteryjnie i dezynfekująco. Pomaga w walce z trądzikiem i niedoskonałościami.

Wykazuje silne właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne, dzięki czemu wspomaga walkę z trądzikiem oraz przyspiesza regenerację naskórka. Jednocześnie działa nawilżająco i dezynfekująco, nie naruszając przyjaznej flory bakteryjnej skóry, zatem po zabiegu cera nie jest ściągnięta i przesuszona, za to pozostaje przyjemnie gładka i miękka. Przyczynia się również do zmniejszenia niedoskonałości za sprawą działania regulującego wydzielania sebum: cera dłużej pozostaje świeża, czysta i zmatowiona.

Hydrolat może być stosowany jako tonik, odświeżająca mgiełka do ciała i twarzy, a także baza do przygotowywania domowych maseczek. Dzięki wygodnej butelce z atomizerem aplikacja jest szybka i higieniczna.

DZIAŁANIE:

Spisał się przecudownie na mojej skórze. Mam cerę skłonną do wyprysków, z zaczerwieniami oraz tłustą. To co on zrobił z moją cerą w ciągu kilka dni jest niewiarygodne! Po kilku zastosowaniach zauważyłam dużą poprawę. Zauważyłam wyciszenie i wygojenie się wyprysków, pojawia się ich też mało i jak już to szybciej znikają. Zaczerwienia również zniknęły oraz skóra mniej się przetłuszcza. Świetnie nawilża, skóra jest gładka i miękka. Nie zauważyłam żadnych wad podczas stosowania.

ZAPACH:

Zapach jest bardzo delikatny, mi się podobał!

OPAKOWANIE:

Cenię sobie dobre, praktycznie opakowania i ten na szczęście takie miał – jeszcze bardziej go przez to uwielbiam! Opakowanie jest z atomizerem, szybko i wygodnie się aplikuje, spryskując twarz. Opakowanie ma 100 ml.

OCENA:

Jeśli miałabym oceniać go od 1 do 10, to daję 10! Używałam go z przyjemnością, świetne efekty, a moja cera wyglądała pięknie. Nie podrażniał, nie wysuszał oraz nie było uczucia ściągnięcia. Żałuję tylko, że nie jest dostępny w większym opakowaniu 😀 Czy wrócę do niego? NA PEWNO!

HYDROLAT LAWENDOWY Z MAKE ME BIO

OD PRODUCENTA:

Ten przezroczysty płyn, o niezwykłym zapachu, powstaje w wyniku destylacji z parą wodną kwitnących kwiatów lawendy. Hydrolat koi umysł i ciało.

Odkryj niezrównane właściwości wyjątkowych składników. Naturalnie z Make Me Bio.

Skład:

– Hydrolat z lawendy – działa łagodząco i nawilżająco. Zapobiega wysuszaniu się skóry. Sprawia, że skóra jest elastyczna, miękka w dotyku i wygląda świeżo. Regeneruje naskórek po uszkodzeniach powstałych w wyniku depilacji, oparzeń słonecznych oraz zmian potrądzikowych. Na skórę działa antyoksydacyjnie, antyseptycznie oraz przeciwzapalnie. Dodatkowo jej wyjątkowy zapach, sprzyja równowadze emocjonalnej, posiada właściwości zarówno wzmacniające jak i uspokajające.

Przeznaczona dla wszystkich rodzajów skóry, szczególnie polecany do skóry mieszanej i tłustej.

Efekty: Skóra oczyszczona, świeża i nawilżona.

DZIAŁANIE:

Z kolei z wody lawendowej nie jestem tak zadowolona jak z wcześniejszego produktu. Owszem – działa łagodząco oraz nawilżająco, ale to tyle. Nie było tego efektu ”wow” po użyciu. Wypryski i zaczerwienia jak były, tak są. Nie podrażnia skóry ani nie wysusza więc nie jest najgorzej. Produkt nie polepszył ani nie pogorszył mojej cery.

ZAPACH:

Zapach jest dość mocny, duszący. Lubię zapach lawendy, ale czasem jak spryskiwałam twarz to się “dusiłam” tym zapachem. Gdyby był nieco delikatniejszy byłoby super.

OPAKOWANIE:

Opakowanie jest również z atomizerem, poręczne, dobrze się spryskuję twarz, więc jak najbardziej na plus! Opakowanie ma 100 ml.

OCENA:

Daję mu ocenę 6/10. Nie wpłynął na moją cerę źle, ale również jej nie polepszył. Pokładałam w nim większe nadzieję, dlatego trochę się zawiodłam. Czy kupię drugi raz? Raczej nie, ale nie żałuję, że wypróbowałam.

Należy pamiętać o tym, że oba produkty testowane są na moim typie cery. To, że produkt sprawdził się u mnie, nie znaczy że sprawdzi się u Ciebie oraz odwrotnie ;)”

 

Mam nadzieję, że się Wam podobało oraz dowiedzieliście się o tych produktach czegoś nowego, a może właśnie znalazłaś/eś tego czego szukałaś/eś?!

Ja osobiście nie używałam MOHANI – hydrolatu z drzewa herbacianego, ponieważ to kosmetyk nie do mojego typu cery.

Mam wrażliwą, suchą, alergiczną cerę … i spróbowałam wody lawendowej Make Me BIO – psiknęłam raz ..  i nigdy więcej … ZAPACH DLA MNIE TOTALNIE NIE DO ZNIESIENIA – duszący, śmierdzący…

Chyba nie lubimy się z lawendą! 🙂 Ale może Wy się polubicie!

Link do hydrolatu MOHANI: https://shamanka.nl/produkt/mohani-aqua-botanica-100-naturalny-hydrolat-z-drzewa-herbacianego-100ml/

Link do wody lawendowej Make Me BIO: https://shamanka.nl/produkt/make-me-bio-woda-lawendowa-100-natury%f0%9f%92%9c-100ml/

You may be also like